wtorek, 10 lutego 2009

Psychoterapia








Panie doktorze, ale Ja nie wierzę, że to Moja wina. To oni, oni na prawdę mnie prześladują! Jak to "jak"? Czyż to nie jest jasne? Przecież Ja nie powinienem stać zderzak w zderzak z... z plebejuszami!
Nie, myli się pan, doktorze, nie jesteśmy tacy sami! Otóż proszę spojrzeć choćby na ich lakiery! Przecież to hołota jakaś, Ja jestem bogato zdobiony, mam oznaczenia rodowe - srebrny płomień z limonkową lamówką, wszystko w chromie, dwa zestawy felg, dwa opon, piękną deskę surfingową, duszę Porshe, no proszę pana! A oni, ci impertynenci, och! Pospólstwo zwykłe, oni tak bardzo Mi zazdroszczą, tak pragną być jak Ja! Czuję to całym, wypolerowanym wnętrzem. Ale nikt nie okazuje Mi szacunku! Nikt, nawet brodacz, teraz jeździ sobie po kuchni z takim brudasem, fuj! Postawił Mnie w szeregu, Mnie, z nimi!!!! To hańbiące przecież.
Słucham? Relacje z Moim projektantem? A cóż to ma do rzeczy, cóż to za sugestie?! Ja po prostu nad nimi góruję! Tak, ze względu na wzrost również, przecież jestem najdorodniejszy! O nie, wypraszam Sobie, jaki znowu kompleks Edypa?!?
Wie pan, co, kończę tę rozmowę, pan jest z nimi w zmowie! Jak Ja mogłem tego nie zauważyć od razu, wy wszyscy jesteście przeciw Mnie! Nie!!! To nie ma nic wspólnego z długością mojego tłumika! Z wielkością pompy również nie!!!!!!!!
Żegnam pana, doktorze!


'62 VW Bus, 1:24 Jada DUB CITY "DieCast Model Kit"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz